e-book egodziecka

Zaprenumeruj newsletter, a otrzymasz od nas bezpłatnie e-book pt. „Rozwój dziecka w pierwszym roku życia”

Zapisz się do newsletter'a
 
Reklama

Reklama

Reklama

Porada dnia

Czytam egodziecka.pl

  • "Informacje prezentowane w Egodziecka.pl są bardzo przystępnie przekazywane - polecamy portal rodzicom naszych pacjentów"

    LOBUS Pracownia Diagnozy i Terapii Dziecka, Gabinet Integracji Sensorycznej

Partnerzy

Informacja

Portal Egodziecka.pl zaprasza na praktyki i staże studentów i absolwentów psychologii i pedagogiki, chcących współtworzyć wartościowe miejsce w Internecie, przeznaczone dla rodziców dzieci w wieku 0-10 lat. Szczegółowe informacje prześlemy zainteresowanym.
Prosimy o kontakt: kontakt@egodziecka.pl
Zapraszamy!

***   ***   ***
logo_polski_internet100_100

Po raz drugi startujemy w Konkursie Polski Internet!

Pomóc rodzicom dotrzeć do dziecka - recenzja książki "Najszczęśliwsze dziecko w okolicy"

dodano: 08-04-2013

Z dr Karpem zetknęłam się po raz pierwszy niemal osiem lat temu. Przyniosłam do domu tobołek ze świeżo narodzonym synem, do tobołka szpital dorzucił mi wyprawkę, a w wyprawce m.in. płyta Karpa właśnie.


Jak zawijać, kołysać i uspokajać malutkie niemowlę. Bardzo nam wtedy pomogła, chętnie więc wybrałam się w podróż sentymentalną, sięgając po najnowszą książkę wyd. Mamania pt. „Najszczęśliwsze dziecko w okolicy” dr Karpa.

Mimo pozytywnego nastawienia, ciężko mi było znaleźć wspólny język z doktorem. Już, już miałam wrażenie, że łapiemy te same fale, że jakby tu przymknąć oko, a tam nie wczytywać się głębiej, to myślimy tak samo... i okazywało się, że jednak nie.

To, co zniechęcało mnie już na pierwszy rzut oka, to specyficznie amerykański styl pisania/konstruowania poradnika. ZFF, czyli zestaw fast food, ploteczki czy Dziecięcy jako nazwy metod starych jak świat, a opisywanych przez Karpa jako jego własne odkrycia - na dłuższą metę tak kłóciły się z moim pojęciem przekazywania informacji, że nie mogłam ich przyswoić.

Po drugie przykłady dialogów z dzieckiem brzmiały dobrze... mniej więcej do połowy. Póki Karp skupiał się na nazywaniu tego, co dziecko przeżywa, było to dla mnie do przyjęcia. Jednak za każdym razem, gdy dochodził do momentu, w którym rodzic winien „zaprzeczyć” niejako temu, co powiedział wcześniej („Chcesz piłkę, piłkę, piłkę! Ale nieeeeeee, teraz wracamy na obiad”), skóra mi cierpła w oczekiwaniu na reakcję dziecka. Oczywiście, w książce reakcje były książkowe, jednak moje matczyne doświadczenie podpowiadało mi, że w rzeczywistości bardzo by się różniły. Zresztą nie omieszkałam sprawdzić - moja dwulatka na wieść o tym, że „ale nieeeee coś tam” rzuciła się z powrotem na podłogę. Wolę jednak swoje sprawdzone metody.

To nadal tylko niuanse. Najbardziej uderzało mnie, jak przez kolejne kartki autor próbował pomóc rodzicom dotrzeć do ich dziecka, omijając to dziecko! Tak, wspominał o tym, że złe zachowania skądś się biorą; tak, podkreślał znaczenie prewencji, dawania dziecku uwagi i miłości; tak, w końcu przypominał, aby traktować małego człowieka z szacunkiem. A jednak konsekwentnie, strona po stronie, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że kultywuje swoisty rozdźwięk między założeniami, a metodami z nich wyprowadzanymi. Niby szacunek, a jednak time-out. Niby uważność na potrzeby dziecka, a jednak „uprzejme ignorowanie” czy też odgrywane przeciąganie danej czynności w imię uczenia cierpliwości. Niby zrozumienie dla dziecięcych nastrojów, ograniczeń i niedoskonałości, a jednak, gdy dziecko za długo nie ubiera się na spacer, spaceru ma nie być, choćby nie wiem co.

Nie kupuję takiego podejścia. Zamiast wkuwać, co w jakiej sytuacji mam powiedzieć, ile emocji w to włożyć i jaką barwą głosu perorować, wolę skupić się na tym, co aktualnie moje dziecko przeżywa, co sprawia, że nie ma ochoty ubrać się na spacer, i być może wcale moje nie musi być tym razem na wierzchu.

Zdecydowanie też nie lubię, gdy ktoś poleca z ręką na sercu metody, których szkodliwość dawno została dowiedziona naukowo (time-out). Z drugiej zaś strony ciężko mi nie czuć sympatii do pediatry, który dociera do swych przestraszonych małych pacjentów, grając głupka…

I w takich mieszanych odczuciach pozostaję, zamykając tę książkę. Naprawdę chciałabym umieć powiedzieć jednoznacznie, jak ją oceniam, lecz nie potrafię. Ciężko mi wyobrazić sobie sytuację, w której będą ją polecać jakiemuś rodzicowi - z drugiej strony, nie zamierzam nikogo zniechęcać do przeczytania jej.

Jednak mi lektura dała jedynie pojęcie, co zaleca dr Karp. Nic ponadto.

Małgorzata Musiał - z wykształcenia pedagog, z powołania mama Tobiasza (6 lat), Leny (3 lata) i Zoi (10 miesięcy). Pracuje w stowarzyszeniu Rodzina Inspiruje!, prowadząc warsztaty dla rodziców. Entuzjastka noszenia dzieci w chustach, rodzicielstwa bliskości, fanka i realizatorka programu „Szkoła dla rodziców i wychowawców”.
 

Opublikowane w: Ciekawe książki
Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz

Ciekawe książki

Pracownie i gabinety

Gabinety i poradnie psychologiczne, ośrodki pomocy i centra rozwoju. Jeśli szukasz wsparcia, pomocy psychologa, pedagoga czy logopedy, sprawdź w naszej bazie, wybierając odpowiednie województwo.

Jeśli prowadzisz poradnię, gabinet psychologiczny lub w inny sposób wspierasz dzieci, rodziców, rodziny i chcesz zaistnieć w naszej bazie, napisz: kontakt@egodziecka.pl

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Polityka Prywatności.