e-book egodziecka

Zaprenumeruj newsletter, a otrzymasz od nas bezpłatnie e-book pt. „Rozwój dziecka w pierwszym roku życia”

Zapisz się do newsletter'a
 
Reklama

Reklama

Reklama

Porada dnia

Czytam egodziecka.pl

  • "Bardzo się cieszę, że powstał tak profesjonalny portal! Mogę tylko pogratulować."

    Anna z Mogilna

Partnerzy

Informacja

Portal Egodziecka.pl zaprasza na praktyki i staże studentów i absolwentów psychologii i pedagogiki, chcących współtworzyć wartościowe miejsce w Internecie, przeznaczone dla rodziców dzieci w wieku 0-10 lat. Szczegółowe informacje prześlemy zainteresowanym.
Prosimy o kontakt: kontakt@egodziecka.pl
Zapraszamy!

***   ***   ***
logo_polski_internet100_100

Po raz drugi startujemy w Konkursie Polski Internet!

Dzieci nie chcą iść wcześniej do szkoły

dodano: 15-03-2012
Zaczyna wchodzić w życie reforma edukacyjna. 5-latki mierzą się z zerówkami, a dzieci rok starsze zostaną pierwszoklasistami. Stare zakurzone książki „Mam 6 lat” uśmiechają się z politowaniem z magazynów przedszkolnych. Komu te zmiany są potrzebne? Na pewno nie dzieciom.

Dzieci mają swój rytm rozwoju. Presja społeczna nie zmieni mózgów kształtowanych przez miliony lat, a przynajmniej potrzebuje na to… trochę czasu.

A co podpowiada ten rytm? Że dziecko nie potrzebuje szkoły w wieku 6 lat i zerówki rok wcześniej.

Dzieci w wieku 3-6 przez lata znajdowały się w (teoretycznie) idealnym środowisku przedszkolnym. To jest czas, kiedy one poznają świat w sposób swobodny i niezobowiązujący. Skacząc z miejsca na miejsce łapią różne zabawki, wieszają się do góry nogami z huśtawek i zadają tysiące pytań zaczynających się słowem „dlaczego?”. W głowie harmonijnie rozwijającego się dziecka panuje chęć poznawania. Nie uczenia się, nie dogłębnej wiedzy, ale właśnie radosnego, utrzymanego w niezłym tempie, nieskrępowanego dotykania wszystkiego, czego się da dotknąć. To mali zdobywcy świata.

Dopiero w głowie dziecka około 6-letniego coś się zmienia. Oczywiście nie w dniu urodzin, tylko czasem ciut wcześniej, czasem później – różnie. Poważniejący młodzieniec ma ochotę zobaczyć, czy z wiedzą, którą poznał do tej pory, może podejmować różne wyzwania. Umie też lepiej się koncentrować i cierpliwie (na tyle, na ile to słowo obowiązuje w tym wieku) zdobywać wiedzę. W tym miejscu ktoś mądry wymyślił, że dziecko powinno dostać coś innego niż przedszkole. Pojawiła się więc zerówka. Piękny okres przejściowy, gdzie pojawiają się elementy pracy, ale dzieci, które tego potrzebują, nadal mogą się bawić.

Tak wyglądają potrzeby dzieci, a osobną drogą idzie intelekt dziecka. W wielu przypadkach 5-latki mają umiejętności pozwalające im spokojnie ogarnąć materiał zerówkowy. Zdarzają się nawet czytające 4-latki i to bez pomocy kosmicznych kursów, ale takie, które naturalnie, z ciekawości się nauczyły literek. To pokazuje, że większość dzieci intelektualnie sobie ze szkołą poradzi bez problemu.

Tyle że często te dzieci na szkołę po prostu nie mają ochoty. Nie mają takiej potrzeby, która by pewnie przyszła rok później. To jest zabieranie dziecku okresu swobodnej zabawy i to wcale nie bezmyślnej, bo ono bardzo dużo się dowiaduje na temat świata, a przede wszystkim buduje w sobie odwagę do poznawania, do podbijania! W szkolnej ławce zdobywcą się nie zostaje.

Są oczywiście dzieci, u których naturalne potrzeby pojawiają się wcześniej i dla nich szkoła będzie jak najbardziej w porządku, ale pozostają one w dużej mniejszości. Rodzi się też pytanie, w jaki sposób szkoły przyjmą dzieci w swoje mury. Może jednak będą umiały wyjść naprzeciw potrzebom dzieci? Jednak wbrew mojemu optymizmowi wydaje się, że jest trudne ze szkoły zrobić przedszkole.

Dorośli ludzie kiedyś tworzyli świat na potrzeby dzieci. Teraz zaczynają się odwracać od nich i wpychają im ze względu na własne potrzeby niepotrzebne pomysły. Zmuszają je do wcześniejszej szkoły, do przedszkola wysyłają w wieku 2,5 roku, jeszcze bez zakończonego czasu usamodzielniania się, co wystawia dzieci na zawstydzenie. W żłobku przez dziesięć godzin półroczne dzieci oduczają się zaufania, bo skoro mamie nie można ufać i raz jest, raz jej nie ma – to komu? Co dalej przesuniemy? Poród? Skrócimy ciążę? Wstrzykniemy matce stymulator wzrostu? Szybciej szybciej, dzieci muszą się rozwijać!!!

Jarek Żyliński -
psycholog wychowawczy (Uniwersytet Warszawski), założyciel Małej Doliny (www.maladolina.pl), w której rodzice i dzieci wspólnie zdobywają wiedzę (teoretyczną i praktyczną) związaną z rozwojem; prowadzi warsztaty dla rodziców; pisze artykuły i posty na psychoblogu(www.jarekzylinski.blox.pl).

 

Opublikowane w: Uczenie się
Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Umieszczone przez: zaufaj autorytetom niedziela, 16 Czerwiec 2013 09:59
    Miejsce sześciolatka jest w przedszkolu. Ma się w nim bawić i uczyć tak jak to było przed "reformą", która "odebrała" nauczycielom przedszkola nauczanie dzieci.TAK! DZIECI UCZYŁY SIĘ przez długie lata przed wprowadzeniem cudowneej reformy oświatowej W PRZEDSZKOLU ( sześciolatki) ale przez zabawę, aktywnie w sposób dla nich jak najbardziej odpowiedni uwzględniającej ich możliwości rozwojowe.I rodzice czasami nie zdawali sobie sprawy, że to nauka. Bo nie przeciążała dziecka a dała możliwość wspierania jego indywidualnego rozwoju. Wszystko we właściwym tempie, bezpiecznym środowisku pod opieką wykwalifikowanych nauczycieli.
    Proszę zapoznajcię się z opinią profesora BOGUSŁAWA ŚLIWERSKIEGO profesor zwyczajny Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie oraz Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie; członek Prezydium Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów (2013-2016); przewodniczący Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN (od 2011)
    na jego blogu, który od lat wypowiada się na temat wczesnego nauczania dzieci. Zaufajcie AUTORYTETOM a nie samozwańczym specjalistom.
    Polecam kto chce to znajdzie - BOGUSŁAW ŚLIWERSKI BLOG
  • Umieszczone przez: Dr Ągal piątek, 12 Kwiecień 2013 11:04
    Wcześniej pójdą do szkoły, wcześniej zaczną pracować, wcześniej zasilą składkami ZUS i szafa gra!
  • Umieszczone przez: Ula czwartek, 11 Kwiecień 2013 11:59
    Komentuję na Pana blogu po raz pierwszy, chociaż lubię go i czytam go od dawna.

    Mam jednak zastrzeżenie do zdania: "Dorośli ludzie kiedyś tworzyli świat na potrzeby dzieci.". Trąci demagogią i jest nieprawdziwe. To dopiero nasze stulecie zaczęło traktować dziecko z szacunkiem i uwzględnieniem jego potrzeb rozwoju.

    Rozumiem, że może oburzać posłanie dzieci rok wcześniej do szkoły (sama mam mieszane uczucia co do tego), ale myślę że problem tkwi w całym sposobie nauczania, a nie w wieku uczniów.
  • Umieszczone przez: dg13 poniedziałek, 19 Marzec 2012 08:12
    Zgadzam sie zupełnie z artykułem z perspektywy rodzica, który ma 6 latka w szkole.
    To dziecko potrzebuje jeszcze wolnosci i wiecej nauczy sie o świecie w przedszkolu, niż mając sztywne ramy szkolne.
    Nie wierzcie pieknym ideom i zapewnieniom ministerstwa , tak naprawde nasze szkoły nie maja pieniedzy, pieniadze na kąciki zabaw 6-latków, czesto przeznaczaja na łatanie dziur ( np. zakup szafek na książki,biurek, krzesełek itp) . Nadal nasza szkoła jest szkoła typu
    ławka , lekcja 45 min. i nauczyciel.
    Zgodnie z rozkładem czasu pracy nauczyciel ma 2 h dodtakowo, by pracować z wybitnymi i najgorszymi, a średnimi sie juz nie zajmuje.
    A może ztych dzieci tez warto wydobyć ich talenty, bo napewno każde dziecko ma cos w sobie wartosciowego, tylko brakuje mu śmiałości, zachęty , albo uświadomienia , ze w tym jest bardzo dobry!!!
    W dzisiejszych czasch jest tyle możliwości, by rozwijać chęc nauki w dziecku , wystarczy pokazac im świat wokól, zorganizowac wyjscia, spotkania z ciekawymi ludzmi i uczyc ich przez poznanie. Trzeba tylko chcieć, niestety rodzicu nadal tego w naszych szkołach nie ma!
    Jest tylko kolejna reforma , ciąc etaty w szkołach,przedszkolach, likwidowac kuchnie, etaty sprzatczek, pomocy, bo nie ma pieniędzy w gminach na finasowanie.
    Ludzie w jakim kierunku my idziemy? Radni, na kim chcecie oszczedzać, dzieciach???
    Podobno
    DZIECI to PRZYSZŁOŚĆ NARODU. Tylko dlaczego oszczędzamy na tych dzieciach i ich edukacji?

Ciekawe książki

Pracownie i gabinety

Gabinety i poradnie psychologiczne, ośrodki pomocy i centra rozwoju. Jeśli szukasz wsparcia, pomocy psychologa, pedagoga czy logopedy, sprawdź w naszej bazie, wybierając odpowiednie województwo.

Jeśli prowadzisz poradnię, gabinet psychologiczny lub w inny sposób wspierasz dzieci, rodziców, rodziny i chcesz zaistnieć w naszej bazie, napisz: kontakt@egodziecka.pl

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Polityka Prywatności.