e-book egodziecka

Zaprenumeruj newsletter, a otrzymasz od nas bezpłatnie e-book pt. „Rozwój dziecka w pierwszym roku życia”

Zapisz się do newsletter'a
 
Reklama
newsletter

Reklama

Reklama

Porada dnia

Czytam egodziecka.pl

  • "Jakiegokolwiek tematu nie szukałabym w portalu Egodziecka.pl - na taki trafiam - a to  o nauce czytania dla kilkulatków, a to o tym, jak postępować z niemowlakami, a to o tym, czy stosować kary, czy nagrody czy może żadne z nich..."

    ...

Partnerzy

Informacja

Portal Egodziecka.pl zaprasza na praktyki i staże studentów i absolwentów psychologii i pedagogiki, chcących współtworzyć wartościowe miejsce w Internecie, przeznaczone dla rodziców dzieci w wieku 0-10 lat. Szczegółowe informacje prześlemy zainteresowanym.
Prosimy o kontakt: kontakt@egodziecka.pl
Zapraszamy!

***   ***   ***
logo_polski_internet100_100

Po raz drugi startujemy w Konkursie Polski Internet!

Kciuk kontra smoczek, czy można wybrać mniejsze zło? Z rozważań terapeuty mowy

dodano: 30-11-2011
Całkiem niedawno mój kilkunastomiesięczny syn pożegnał się ze swoim bliskim przyjacielem - smoczkiem. Tak tak, wstyd przyznać się przed innymi rodzicami, że logopeda, specjalista znany z bardzo krytycznego nastawienia do tego rodzaju „uspokajaczy”, podaje go swojemu dziecku! Mój synek dostawał smoczek za każdym razem, kiedy szykował się do snu.

Przyznam, że decyzję o pożegnaniu tego silikonowego „przyjaciela” przeciągaliśmy z mężem w nieskończoność, w związku z obawą o reakcję naszego dziecka. Jednak pewnego dnia, przez pośpiech i ogólne zamieszanie zapomnieliśmy o smoczku, wyruszając w daleką podróż. Denerwowaliśmy się, jak syn zniesie nagłe rozstanie, ale okazało się (na szczęście!), że szybko o smoczku zapomniał. Teraz jego mama może się już pochwalić całemu światu tym ważnym wydarzeniem!

Niestety nie zawsze rozstania ze smoczkiem odbywają się tak bezboleśnie. Przeprowadzając wywiad logopedyczny z rodzicami moich podopiecznych, często poznaję ciekawe historie „smoczkowe”. Jestem bardzo zaniepokojona, kiedy rodzice informują mnie, że ich trzyletnie dziecko nadal ssie smoczek lub pije mleko z butelki. Za to z podziwem patrzę na rodziców, którym udało się wychować dziecko bez podawania jakiegokolwiek „uspokajacza”. Spotykam też rodziców, których dzieci ssą palec - najczęściej kciuk.

Konsekwencje wynikające z nadużywania zarówno smoczka, jak i kciuka, bywają bardzo przykre. Logopedzi i ortodonci podkreślają, że podczas ich ssania dochodzi do zmiany napięcia mięśnia okrężnego warg, dziecko nie domyka buzi i oddycha przez usta. Sprzyja to częstym infekcjom górnych dróg oddechowych. Nadużywanie smoczków i kciuków powoduje też deformację zgryzu i przyczynia się do zaburzeń pionizacji języka - niezwykle istotnej między innymi przy prawidłowej wymowie głosek: sz, ż, cz, dż i r.

Dlaczego dzieci domagają się smoków i ssą kciuki? Otóż wszystkie te czynności związane są z układem limbicznym, odpowiedzialnym za emocje, którego zakończenia zlokalizowane są w podniebieniu dziecka. Dziecko pobudza pracę tego układu, przez co oddziałuje na swoje samopoczucie. Oznacza to, że ssie, żeby się uspokoić!

Badania wykazały, że kciuk ssą przede wszystkim dzieci matek, które w czasie ciąży przechodziły silne i długotrwałe stresy związane ze stanem dziecka. Dzieci te odczuwają niepokój wraz ze swoją matką i uspokajają się, wkładając palec do buzi. Interesujące jest to, że do 9. miesiąca życia dziecka ssanie kciuka pojawia się dokładnie w tym samym czasie, kiedy matka przeżywała sytuacje stresujące w ciąży.

Rodzice podejmują próby ograniczenia dziecku kontaktu z kciukiem, stosując różne metody, np.: zawiązywanie rękawów piżamy, bandażowanie kciuka, smarowanie gorzkimi specyfikami itp.  Metody te są jednak mało skuteczne i powodują nakładanie stresu na stres, a w rezultacie potęgują potrzebę ssania.

Jeśli dziecko ma silny odruch ssania, można podać mu smoczek. Trzeba jednak pamiętać, że smoczek dajemy tylko w ostateczności, kiedy nie zadziałają już żadne inne mechanizmy  uspokajające. Niektórzy rodzice próbują też zwalczyć ssanie kciuka i podają dziecku w zastępstwie pusty  smoczek. Skutkuje to jednak tym, że dziecko ssie zarówno palec, jak i kciuk.

Zmagania ze ssaniem palca są długotrwałe i wymagają wielkiej cierpliwości. Znam dorosłych ludzi, którzy w chwilach wielkiego napięcia sięgają po swój tajny „uspokajacz”. Znam też dzieci, które wygrały „walkę” z kciukiem i wyrosły z tego zwyczaju. Rodzice tychże dzieci podkreślają, że bliskość z dzieckiem pomogła zwalczyć ten zły nawyk.

Kiedy zawiodą już wszystkie sposoby na pozbycie się „uspokajacza”, warto zwrócić się o poradę do psychologa. To on zajmuje się emocjami dziecka, rola logopedy koncentruje się na zapobieganiu wadom zgryzu, a przez to wadom wymowy. Logopeda i psycholog muszą znaleźć wspólny mianownik, którym z pewnością jest dobro dziecka.

W życiu na wszystko przychodzi odpowiedni moment, na odstawienie smoka i zlekceważenie kciuka także. Czasami jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość, żeby w dobrej wierze nie uczynić dziecku WIĘKSZEGO zła...   

Wszystkim małym amatorom zarówno smoczków, jak i kciuków, życzę szybkiego zerwania z „nałogiem”!

Dominika Kościelniak
pedagog specjalny-logopeda
Opublikowane w: Emocje
Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Umieszczone przez: Dorota poniedziałek, 03 Luty 2014 15:33
    Witam!
    nie przeżywałam stresów w ciąży a mimo to synek nie chciał smoczka i tylko jak chce mu się spać lub jest zmęczony sięga po kciuk.Nie udało nam się zastąpić go smoczkiem -ogromna niechęć do jakiegokolwiek kształtu no a jak można dziecko odzwyczaić ssać kciuk jak ma dopiero kilka miesięcy???
  • Umieszczone przez: Kasia wtorek, 17 Lipiec 2012 16:10
    Tak, to niełatwe! Mój synek 13mc też przy zasypianiu potrzebuje smoka, poza - snem wieczornym (wtedy często wystarczy rytuał kąpiel+przytulanki+śpiewanie)... udało mi się pięknie odstawić go od butli - nauczył się w ciągu 3 dni pić z normalnego kubka, ale muszę staczać boje z rodziną! Babcie, niania - uważają że butla jest super, bo np. "wiedzą ile wypił" albo "im nie kapie"...
  • Umieszczone przez: Agata czwartek, 26 Kwiecień 2012 15:14
    Moja córka w ogóle nie chciała smoczka od urodzenia. Nie umiała go ssać, ciągle Jej wypadał, więc Jej nie dawaliśmy. Nie miała odruchu ssania kciuka. Jakoś tak nam się pięknie udało i córka o smoczku nawet nie wie, że istnieje takie coś:)

Ciekawe książki

Pracownie i gabinety

Gabinety i poradnie psychologiczne, ośrodki pomocy i centra rozwoju. Jeśli szukasz wsparcia, pomocy psychologa, pedagoga czy logopedy, sprawdź w naszej bazie, wybierając odpowiednie województwo.

Jeśli prowadzisz poradnię, gabinet psychologiczny lub w inny sposób wspierasz dzieci, rodziców, rodziny i chcesz zaistnieć w naszej bazie, napisz: kontakt@egodziecka.pl

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Polityka Prywatności.